Dziś towarzyszyła mi Anna Jenke.
W jaki sposób? Przez sprawy, których mi dzisiejszy dzień nie szczędził . Sprawy wielkie (pogrzeb znajomego pszczelarza, opieka nad Matką - staruszką; rozmowa serdeczna z jeszcze starszą teściową - Matką mojej żony; współczucie i pocieszenie dla znajomej blogowiczki zrozpaczonej chorobą i agonią swojego ojca; "odpuszczenie" pewnej zniewagi. W tych i w innych sprawach czułem obecność ducha Anny
W poprzednim wpisie zapomniałem dodać, że modlitwę za wstawiennictwem Anny Jenke kończymy modlitwą "Ojcze nasz...", "Zdrowaś Mario..."
W jaki sposób? Przez sprawy, których mi dzisiejszy dzień nie szczędził . Sprawy wielkie (pogrzeb znajomego pszczelarza, opieka nad Matką - staruszką; rozmowa serdeczna z jeszcze starszą teściową - Matką mojej żony; współczucie i pocieszenie dla znajomej blogowiczki zrozpaczonej chorobą i agonią swojego ojca; "odpuszczenie" pewnej zniewagi. W tych i w innych sprawach czułem obecność ducha Anny
W poprzednim wpisie zapomniałem dodać, że modlitwę za wstawiennictwem Anny Jenke kończymy modlitwą "Ojcze nasz...", "Zdrowaś Mario..."
dodano: 11 września 2014 2:22
OdpowiedzUsuńCiekawa strona!
autor Chociebor
blog: http://dayang1.z02.23dns.net/comment/html/?658.html
--------------------
dodano: 13 grudnia 2008 22:48
Witaj,Krystyno. U mnie coś nawala przekaz . mam kłopoty z zalogowaniem się w swoich blogach, by zrobię nowy wpis. Pozdrawiam
autor Tomasz
blog: Przedspiew
----------------------
dodano: 13 grudnia 2008 21:20
Tomku, dobrze wywnioskowałeś , nawet nie wiesz, ile się nasłucham ... aż mi się niedobrze robi, ale ja i tak swoje, bo mam głód pisania. A co robi głodny człowiek? Je, je, je... Z Tobą najwyraźniej identycznie. Znalazł swój swego..., śmiechu warte to wszystko. Nie mogę dziś od razu u Ciebie się wpisać , chyba zczerniewiałam ze złości, zaraz przejrzę się w lusterku. Rzeczywiście , czerwono - bordowa jak burak... Odpowiedziałam , kto autorem wiersza u siebie. Tylko nie pomyl tych Krystyn, łącznie z małżonką ... Pozdrów Birusię ode mnie , Ciebie z Małżonką pozdrawiam , żeby o mnie nie myślała niewłaściwie - Krystyna.
autor laura
blog: krystynar.bloog.pl
--------------------------
dodano: 12 grudnia 2008 22:27
Anna towarzyszyła, ale to Pan wykonał te wszystkie czyny miłosierdzia, ja jestem pod wrażeniem, że są jeszcze tacy dobrzy ludzie.
Pozdrawiam!
autor zakochana_aniolka
blog: markomanka.bloog.pl
---------------------------------
dodano: 12 grudnia 2008 22:10
Witam na swoim blogu kolejną Krystynę i dziękuję za ciepłe słowa.
Krystyno-Lauro, dziękuję. Moja zona tu nie zagląda, bo ma taki stosunek do mojego blogowania, jak Twój mąż do Twojego pisania (tak zdążyłem wywnioskować) Żeby było ciekawiej, to powiem Wam, że też ma na imię Krystyna.
Biruta pewnie zajęta, aloe z pewnością tu zajrzy, wiec wykorzystuj ten blog.
autor Tomasz
blog: Przedspiew
-------------------------
dodano: 12 grudnia 2008 17:37
Witam Pana Tomasza. Każdy kto tu zagląda dostrzeże dobro i niezwykłego człowieka. Życzę dużo zdrowia
Serdeczne pozdrowienia z Kujaw
autor Krystyna-kujawy
-------------------
dodano: 12 grudnia 2008 14:29
Piękne jest to, co napisałeś , Tomaszu. Troszczysz się o wszystkich. Mało jest takich ludzi. Bardzo mi się przez to podobasz. Sądzę , że żona Twoja
właściwie zrozumie moje słowa i wybaqczy poufałość, która u mnie jest bezpośredniością w relacjach z kimkolwiek. Jeszcze cosik dla Biruty. Wiadomośc dla Ciebie u "petrego..." Pozdrawiam - Krystyna.
autor laura
blog: krystynar.bloog.pl